środa, 7 grudnia 2011

Losowanie - wreszcie.

Ufff... udało się.
Pomimo wszelkich przeciwności, losowanie miało miejsce. Niestety u mnie w  domu teraz wszyscy chorują, łącznie ze mną i o mały włos wypadłoby mi z głowy.
Moja sierotka, młodsza siostra bardzo się dziś źle czuła, nie dokończyłyśmy "ozdabiania" wszyskich losów czyli wycinania i kolorowania jesiennych listków, nie dała rady także losować, ale z pomocą przyszedł brat :)
Jako delegacja od strony siostry w losowaniu wystąpił jej miś :)


Tutaj sierotkowy miś trzyma maszynę losującą.


Sierotka rezerwowa przygotowuje się do losowania, następuje zwolnienie blokady


I przystępujemy do losowania jednego losu



A osobą, która wygrała candy jest..... TADADADADAM













Zdjęcia takie na szybko, ale w tej sytuacji chyba nic lepszego nie mogłam wymyśleć. Gratuluję Ani w imieniu moim i sierotek, a zwłaszcza Patki, która i tak napracowała się bardzo przy listkach i chciała, żeby wyglądało to naprawdę ładnie. Niestety niektórych rzeczy nie przeskoczymy.
Jeszcze raz przepraszam za opóźnienie w losowaniu, do zobaczenia niebawem.


Aniu, wyślij na mojego maila swoje dane pocztowe, żebym mogła wysłać paczkę.

4 komentarze:

  1. Śliczne losy;-)
    Podziwiam cię, że całą rodzinkę zmobilizowałaś do prac przy losowaniu.
    Gratuluję wylosowanej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za zabawę :) Pozdrawiam wszystkich zaangażowanych w losowanie i gratuluję Ani :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow ale niespodzianka, adresik już ślę
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapraszam do mnie na candy ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wasze komentarze.

Tanks for your comments.